Chodzi o drugie podejście do mojego bloga. Na początku był wielki zapał i na tym się skończyło, ale mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej.
Sprawy posunęły się trochę do przodu. Od września minęło sporo czasu i wiele w moim życiu się pozmieniało. Najważniejsze to to, że ślub już dawno za nami, pół roki minęło nawet nie wiadomo kiedy i teraz czekamy już na Małą Kruszynkę, która na świat ma przyjść na koniec lipca.W międzyczasie uganiamy się za wszystkimi formalnościami związanymi z przepisaniem na nas działki i rozpoczęciem budowy domu, a jest tego nie mało. Na razie mamy jeden pokoik, w którym teraz trzeba wygospodarować miejsce dla Kruszyki:)
A pół roku temu, było tak...
A potem juz weseleee..
-001.jpg)
-001.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz