Wczoraj wybrałam się na poobiedni spacer do lasu i natargałam trochę wrzosu. Do wazonu ma trochę za krótkie łodyżki, ale przecież już od dawna marzył mi się wianek z jakichś "suszonek". Wrzos może i suszonką nie jest, ale za parę dni się stanie;) Wzorowałam się na wiankach plecionych przez Tulkę, która jest dla mnie mistrzynią http://www.tulka.pl/ i wyszło takie cudo..
Myślę, że jak na pierwszy raz nie jest najgorszy. W planach jest jeszcze jeden z dodatkiem zatrwianu jeszcze z ubiegłorocznych zapasów, wiszących dotąd bezużytecznie na strychu.
Wrzosowo zrobiło się też na parapecie, ale co tu się dziwić, dla mnie wrzosy są piękne i nigdy ich za wiele.
poniedziałek, 3 września 2012
piątek, 24 sierpnia 2012
blisko, coraz bliżej...:)
A co?....Mój ślub:) Już prawie wszystko dograne, dopięte na ostatni guzik. Garnitur jest, dodatki są, suknia się szyje, ale krawcowa mówi, że to dla niej wyzwanie, że takiej jeszcze nie szyła;) ciekawa jestem jak wyjdzie, a jest to kombinacja powiedzmy dwóch sukien z pewnymi jeszcze zmianami.
Suknia będzie śmietankowa a dodatki wymyśliłam sobie w kolorze turkusowym. Takie też miały być buty, ale koniec końców wyszły właściwie bardziej miętowe, ale też śliczne.
Z biżuterii planuję kolczyki i bransoletkę, której jeszcze brak, a kolczyki hand made własnej roboty;) tadam...
Posiadam jeszcze woalkę również mojego autorstwa i właśnie dlatego jeszcze muszę nad nią popracować więc pokażę innym razem;) i piękny szaliczek zrobiony przez Anitę z bloga drutowo życiowo... bo ślub w październiku więc może być różnie, oby pogoda dopisała! http://drutowozyciowo.blogspot.com/2012/06/slubny.html
Teraz już biegnę się pakować bo dziś wyjazd do siostry pod Zieloną Górę, hurra! Buziaki:*
Suknia będzie śmietankowa a dodatki wymyśliłam sobie w kolorze turkusowym. Takie też miały być buty, ale koniec końców wyszły właściwie bardziej miętowe, ale też śliczne.
Z biżuterii planuję kolczyki i bransoletkę, której jeszcze brak, a kolczyki hand made własnej roboty;) tadam...
Posiadam jeszcze woalkę również mojego autorstwa i właśnie dlatego jeszcze muszę nad nią popracować więc pokażę innym razem;) i piękny szaliczek zrobiony przez Anitę z bloga drutowo życiowo... bo ślub w październiku więc może być różnie, oby pogoda dopisała! http://drutowozyciowo.blogspot.com/2012/06/slubny.html
Teraz już biegnę się pakować bo dziś wyjazd do siostry pod Zieloną Górę, hurra! Buziaki:*
czwartek, 16 sierpnia 2012
Początek...
Witajcie! Zbierałam się, zbierałam i to długo. Podglądałam, podczytywałam i wreszcie, z pewną taką nieśmiałością, dołączyłam:) Będzie czym się dzielić bo i zmian w moim życiu zapowiada się dużo. Mam więc nadzieję, że ten blog, a wraz z nim może i kilku czytelników którzy tu zabłądzą, potowarzyszą mi w bliższych i dalszych wydarzeniach, albo i nie wydarzeniach tylko w monotonii dnia codziennego. Doświadczenia w blogowaniu nie mam więc proszę o wyrozumiałość;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







